"Teksańska masakra piłą mechaniczną"
Grupa licealistów wybiera się do Alabamy na koncert ich ulubionej gwiazdy rockowej. Przejeżdżają przez małą miejscowość, gdzie spotykają poturbowaną dziewczynę idącą środkiem szosy. Po chwili dziewczyna popełnia samobójstwo, a wystraszona grupka nie wie, co robić. Miejscowi ludzie, w tym szeryf okazują kompletny brak reakcji na to zdarzenie, a jedyne objawy jakiejkolwiek ciekawości sytuacją wykazują, że nie do końca są normalni. Okazuje się, że mała wieś jest praktycznie opuszczona, a jej jedyni aktywni mieszkańcy to zgraja psychicznie chorych morderców, którzy wykorzystują swojego jeszcze bardziej upośledzonego, ale potężnego członka, by zabijał każdego, kogo będą chcieli. Czwórka wystraszonych ludzi próbuje uciec, ale po kolei zostają zamordowani. Jeden kończy w piwnicy od ciosa młotem w głowę, a skrórę z jego twarzy wykorzystuje jako maskę. Po niedługim czasie ginie kolejny chłopak, a jeszcze później, po długiej ucieczce nie udaje się i dziewczynie. Ostatnia żywa dziewczyna trafia do przyczepy, gdzie kuzyni szalonej rodzinki chcą wychować porwane dziecko. Udaje jej się uwolnić niemowlaka i po kolejnej, długiej i wyczerpującej ucieczce udaje jej się uciec wraz z dzieckiem. Po drodze zabija także szeryfa. Rodzina zostaje zamknięta, ale potężny synek nigdy nie został złapany.